|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Rozwój
|
piątek, 24 września 2010
Notesik
Powoli na nowo układam sobie podejście do życia. Znowu. Liczę na to, że w końcu się wszystkiego nauczę. Kilka dni temu kupiłem notesik, w którym mam notować zadania do zrobienia oraz inne, istotne sprawy. Kilka dni notesik leżał bezczynnie w torbie, którą zazwyczaj mam przy sobie. Dziś, w końcu, go użyłem. Pierwszy krok już za mną, pora na kolejne! :)
środa, 22 września 2010
Plan działania
Od początku roku szkolnego pracuję bez konkretnego planu. A dokładniej rzecz biorąc, pracuje według zeszłorocznego planu. Prowadzi to do tego, że nie zastanawiam się, co muszę zrobić następnego dnia, jak ma ten dzień wygladać. Rano sprawdzam, co i jak i działam trochę zgodnie z planem, trochę improwizując. Powoduje to zamieszanie i powrót do starych, złych sytuacji. Od dziś będę sprawdzał, jak ma wyglądać dzień kolejny. Będę nanosil porawki na wcześniejsze scenariusze. Wszystko dookoła się zmienia, więc i nasze podejście też powonno się zmieniać.
wtorek, 21 września 2010
Apel
Odwagi!
Bardzo często mówię komuś, że nie przejmuję się opiniami innych.
Prawda jest jednak tak, że każdą swoją decyzję podejmuję po głębokim
przemyśleniu, jak zareaguje na to otoczenie. Najczęściej rezygnuję, bo
boję się konfrontacji z innymi osobami. Boję się pytań. Boję się
odpowiedzi. Boję się, że kogoś skrzywdzę, że ktoś poczuje się źle.
Jest to o tyle głupie, że narastająca frustracja także nie działa
kojąco na mnie, a to roznosi się po okolicy.
Z drugiej strony czasem rzeczywiście nie przejmuje się zdaniem innych.
Dotyczy to błahych spraw. Ot, takie pocieszenie siebie, że nie jest
dramatycznie źle.
czwartek, 07 stycznia 2010
Powoli w nowy rok
Nie zaczęło się dobrze. Jestem cały czas zmęczony. Powoli podnoszę się z tego stanu. Powoli wracam do stworzonego rytmu dni. Powoli wykopuję się spod sterty zaległości. Postanowienie na ten rok: zmieniać się na lepsze. Poprawiać swoje życie, tak by innym żyło się ze mną lepiej. ![]() Powered by ScribeFire.
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Poniedziałek - po staremu
Nie zrobiłem dziś tego, co zaplanowałem. Nie zrobiłem tego w odpowiednim czasie. Teraz opanowało mnie zniechęcenie. Pewnie jest to spowodowane bólem głowy. Do tego dochodzi potrzeba kreatywnej pracy, o co dziś szczególnie trudno. Kompletna pustka w głowie. Postaram się to jednak przezwyciężyć i jakość przygotować się na jutro.
niedziela, 20 grudnia 2009
Małe podsumowanie
Cały czas jestem leniwy. Niestety. Jednak bardzo mocno staram się realizować zamierzenia. Najtrudniej jest zacząć. Zebrać się w sobie i ruszyć do działania. Wiem, że najbardziej przeszkadza mi myślenie, czy mi się chce. Idealnie jest, gdy wiem, że mam coś zaplanowane i to robię, zaczynam robić. Bez zastanawiania się, czy to dobry czas, czy za chwilę będzie lepszy, czy temperatura jest odpowiednia, czy jestem głodny itp. Trzeba zrobić pierwszy krok. Trochę zaniedbałem swój notesik z listą spraw do załatwienia. Kilka stron jest pustych, a tak być nie powinno. Teraz przez to mam mały kłopot z ustaleniem dalszych działań. Także przez to, w piątek, pojawiło się małe nieporozumienie. Warto sobie zapisywać to, co mamy zrobić. Trzeba jednak o to dbać. O ten blog także muszę dbać. Zastanawiam się, o czym, prócz planów i ich realizacji, mógłbym tu pisać regularnie. Pewnie rozmyślania te przeciągną się do nowego roku. Nawet to będzie nieźle wyglądało, nowy plan na nowy rok. OpenOffice -> Blox
Udało mi się wysłać wiadomość z OpenOffice na Blox. Tak więc koniec z męczącym kopiowaniem wpisów. Od teraz wszystko będę pisał tylko w jednym miejscu.Niestety nie wiem, na razie, jak „uruchomić” kategorie.
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Piątek
W piątek runął mój plan poracowej pracy. Piątek był zły. Ogarnęło mnie zniechęcenie. Powody były dwa: świadomość pracy w sobotę (pracy zupełnie darmowej i niekoniecznie przyjemnej) oraz bałagan. Bałagan zniechęca i rozdrażnia. Kompletnie ie miałem ochoty na pracę wśród innych papierów. Wiedziałem, że aby przystąpić do pracy, wygonie przystąpić do pracy, muszę mieć wygodne miejsce pracy. Dorzucenie nowej sterty papierów do starej nie byłoby dobrym pomysłem. Na pewno na to wszystko ma wpływ niewielka ilość pracy poracowej. Muszę sobie jakiejś narobić. Teraz myślę, że ma to o tyle sens, że dzięki systematycznemu wynajdywaniu sobie popracy łatwiej będzie ograniczyć spiętrzenie tejże. W każdym razie efektem myślenia i pracy w niedzielny wieczór jest pomysł, że jeśli nie mam nic do popracy to sprzątam. Jeśli mam jakąś popracę to po niej sprzątam. Chodzi o to by następnego dnia stanowisko pracy było gotowe. Mam jeszcze dwie sterty papierów, które leżą (teoretycznie) na swoim miejscu. Wiem jednak, że są tam takie rzeczy, które mogę ukryć w jednym z archiwalnych pudełek. To praca na jutro. Dziś zrealizowałem swój zamysł, czyli w ramach popracy wysprzątałem biurko. Znowu jest wielkie i puste. I tak ma być zawsze po. ![]() Powered by ScribeFire.
wtorek, 08 grudnia 2009
Realizacja (dzień kolejny)
Początkowy entuzjazm opadł. Być może jest to wina tego, że ubyło pracy. Zeszły tydzień, czy, nawet w większym stopniu pierwszy, były bardziej wymagające. Trwam w postanowieniu. Musze wyszukać sobie więcej zadań na czas popracowy, żeby nie siedzieć bezczynnie. ![]() Powered by ScribeFire.
piątek, 27 listopada 2009
Realizacja (dzień 5)
Wstałem znowu później niż planowałem. Znowu bez konsekwencji (poza lekkimi wyrzutami sumienia). Popraca zakończona już teraz, czyli przed czasem. Choć mam jeszcze jedną sprawę na poniedziałek, jednak teraz kompletnie nie mam pomysłu jak to zrobić. Kwestia wymaga przemyślenia. Jakby co, mam "koło ratunkowe", więc jeśli nic nowego nie wymyślę wielkiej tragedii nie będzie. Zauważyłem, że dość rzadko spoglądam na listę zadań, przez co trochę komplikuje się realizacja. Muszę to poprawić. Poza tym, raczej dobrze jest. Wizja spokojnego weekendu z elementem rozmyślania jest. Cieszy mnie to. Mały cel został osiągnięty. ![]() Powered by ScribeFire. |